poniedziałek, 27 stycznia 2014

Powitanko !!

Hej !! 
Jestem Violett, przyjaciółka Gabi . Od dziś będę z nią prowadzić tego bloga . 
A jak to się stało ? To proste, dwa głupki się zgadały i postanowiły prowadzić bloga xD
Będziemy kontynuować to co zaczęła Gabi . Rozdział 1 będzie ...... 
No cóż trudno powiedzieć kiedy ale na pewno będzie :D 
No więc, myślę że wszystko wyjaśniłam do kolejnego !! 

Violett 

niedziela, 26 stycznia 2014

To jest lekkie przegięcie !!

Właśnie dowiedziałam się że pewna dziewczyna bezczelnie skopiowała mojego one shot'a którego  pisałam naprawdę długo, a ona tak sobie po prostu weszła i go skopiowała . To jest szczyt wszystkiego !! Ta sama dziewczyna także skopiowała prolog z bloga http://odnienawiscidomilosci-leonetta.blogspot.com/ dziewczyny się nad nim napracowały tak samo jak ja nad moim os a ona po prostu weszła i skopiowała . To jest KRADZIEŻ !!! Dziewczyna nazywa się Violetta i jest z bloga prawdziiwaa.blogspot.com radzę wam uważać bo może znów kopiować . 
Jeśli to czytasz to wiedz że Cię nie cierpię i radzę ci się więcej nie pokazywać na moim blogu !!

sobota, 25 stycznia 2014

One shot~Księżniczka

*
Szłam długim pięknie rzeźbionym korytarzem, po chwili doszłam do pięknych białych drzwi z kryształowymi klamkami . Otworzyli mi je strażnicy, usłyszałam dobrze mi znany głos .
-Wasza królewska mość Violetta
Lud zaczął bić mi brawo, zawszę to robili gdy tylko się pojawiam . Stanęłam obok pięknych złotych balustrad poprawiając suknię . Po chwili obok mnie pojawił się mój ojciec a także król naszego księstwa . Jak zawszę wygłaszał przemówienie do naszego ludy, a ja musiałam mu towarzyszyć, taka była moja jedna z ról w tym królestwie .
Gdy poślubię jakiegoś księcia też będę musiała mu towarzyszyć w przemówieniach, ale będzie miała też znacznie więcej obowiązków, ale na pewno nie rządzenie królestwem to będzie „robota” mojego męża . Mój ojciec Herman cały czas mówi „Powinnaś wybrać odpowiedniego kandydata na twojego męża i króla naszego księstwa”. On w ogóle nie rozumie że ja nie chcę mieć za męża księcia . Ja kocham kogoś innego, to się nigdy nie zmieni . Kto by pomyślał że po tylu latach ja nadal będę go kochać . Kocham Leona Verdasa mojego przyjaciela który wyjechał do Buenos Aires trzy lata temu, wtedy mieliśmy jeszcze 20 lat . Od tamtej pory go nie widziałam i zaczynam wątpić w to że go jeszcze kiedyś zobaczę . Wiem tylko w jakim mieście mieszka, nic poza tym, nawet gdybym pojechała do tego Buenos Aires z kąt mam wiedzieć gdzie go szukać ?
Mogę spróbować, chociaż nie wiem czy to coś da wolę zaryzykować niż później żałować że nie spróbowałam . Pójdę do ojca i powiem mu że wyjeżdżam na tydzień .
-Tato wyjeżdżam
-Do kąt ? Przecież tutaj masz rodzinę, przyjaciół wszystko
Jak zwykle twierdzi że mam tu wszystko, a wcale tak nie jest, mam tutaj tylko stary zamek i jego . Mama umarła zaraz moich narodzinach . Miałam tutaj jedynie Leona to on był moim przyjacielem, ale straciłam też i jego .
-Chcę zasmakować życia, poznać nowych ludzi
-Nie ma mowy
-Ale tato ja mam 23 lata nie jestem już małym dzieckiem, potrafię sobie poradzić zresztą chcę wyjechać tylko na tydzień
-No dobrze, doskonale wiesz że jesteś jedyną osobą która mi została i nie darował bym sobie gdyby ci się coś stało, dlatego proszę cię uważaj na siebie
Nic nie odpowiedziałam tylko się do niego przytuliłam, chociaż traktuje mnie jak małe dziecko to i tak go bardzo kocham .

*
Następnego dnia, młoda księżniczka siedziała w samolocie do Buenos Aires . Nie wiedziała co ją tam czeka ale była gotowa na wszystko . Po 6 godzinach samolot w końcu wylądował . Dziewczyna wsiadła do pierwszej lepszej taksówki i pojechała do pobliskiego hotelu . Zarezerwowała sobie pokój, był skromny ale bardzo ładny . Dziewczyna usiadła na łóżku i wyjęła z czarnej torby swojego srebrnego laptopa firmy apple . Zaczęła szukać w internecie jakichś informacji dotyczących Leona . Udało jej się znalazła, była to strona szkoły w której uczy . Na drugi dzień postanowiła że się wybierze do tej szkoły . Był to bardzo duży, kolorowy budynek . Zgubiła się i nie mogła znaleźć klasy Leona .
-Przepraszam, gdzie jest klasa pana Leona Verdasa ? -zapytała
-Musi iść pani prosto, a później niech pani skręci w prawo -odpowiedziała jej jakaś dziewczyna
-Dziękuje
Po chwili Violetta była pod klasą Leona . Siedział za biurkiem i coś pisał . Dziewczyna lekko zapukała otwarte drzwi . Chłopak natychmiast podniósł głowę . Gdy ją ujrzał wypadł mu długopis który trzymał w ręce .
-Violetta ? -zapytał z nie dowierzaniem
-Tak to ja
-Nawet nie wiesz jak się cieszę że cię widzę
Gdy to powiedział podszedł do swojej dawnej przyjaciółki i ją przytulił . Stali tak do siebie przytuleni przez kilka minut . Gdy się w końcu od siebie oderwali zapytał .
-Co ty tutaj robisz ?
-Booo..... jaaa.... -zaczął jej się plątać język
-Niech zgadnę stęskniłaś się za mną
Dziewczyna nic nie odpowiedziała tylko pokiwała głową . Resztę dnia spędzili wspominając dawne czasy .
-Muszę ci coś powiedzieć-powiedzieli równocześnie
-Nie ty pierwszy/pierwsza- znów to samo
Violetta postanowiła że powiem mu to .
-No więc ja....ciebie....- już miała mu powiedzieć gdy on ją wyprzedził
-Ja też Cię kocham
Gdy dziewczyna to usłyszała była w szoku, a po chwili na jej ustach chłopak złożył pocałunek . Resztę dni spędzili razem, ostatniego dnia gdy dziewczyna miała już wyjeżdżać powiedziała do chłopaka .
-Obiecaj mi, jeśli się już więcej nie zobaczymy, zapomnisz o mnie i pokochasz inną, z nią założysz rodzinę i będziesz szczęśliwy a o mnie zapomnisz na zawszę obiecaj mi to proszę
-Nie, nie mów tak na pewno jeszcze się zobaczymy i będziemy szczęśliwi zobaczysz
-Proszę obiecaj mi to
Jedno słowo a takie wiele sprawiło mu bólu .
-Obiecuję
Gdy w końcu to powiedział, dziewczyna wsiadła do pociągu, a na jej policzkach pojawiły się łzy . Po długiej podróży wróciła do domu .
-Cześć tato ! -powiedziała całując go w policzek
-O już wróciłaś ?! Cieszę się że tak szybko mam dla ciebie niespodziankę
-Jaką?-zapytała
-Tego dowiesz się jutro, a teraz idź spać bo już późno
Następnego dnia, dziewczyna została poproszona o to aby się ładnie ubrała .
Wyjęła z białej rzeźbionej szafy długą czarną suknię z białymi różyczkami na górze . Uwielbiała róże, sama w ogrodzie posadziła ich bardzo dużo . Do tego ubrała złote szpilki i naszyjnik . Włosy lekko pokręciła, a usta pociągnęła czerwoną szminką .
Zeszła na dół, tam na nią czekał jej ojciec i jakiś mężczyzna .
-Pięknie wyglądasz córeczko
-Dziękuje
-Pozwól że ci przedstawię Diega
-Witam waszą wysokość -powiedział całując ją w dłoń
-Mi również miło księcia poznać
Udali się do jadali w której była przygotowana kolacja .
-Violetto, poprosiłem twojego ojca o twoją rękę, zgodził się a teraz pytam ciebie czy zostaniesz moją żoną ?
Gdy Diego poprosił ją o rękę piła właśnie czerwone wino, które zaraz po wypowiedzianych słowach znalazło się na marmurowych płytkach .
-Violetto!! -skarcił ją ojciec
-Przepraszam ale ta prośba mnie rozbawiła, przepraszam cię Diego ale nie mogę przyjąć twoich oświadczyn, my się w ogóle nie znamy i to nie ma sensu
-Bardzo mi przykro ale nie możesz mi odmówić
-Jak to nie ? -zapytała przerażona
-Po prostu twój tata podpisał dokumenty, które wyraźnie mówią że musisz zostać moją żona
Gdy to usłyszała wstała oburzona przy tym wywracając krzesło .
-Przepraszam bardzo, ale nikt nie będzie za mnie podejmował decyzji
Gdy to powiedziała uciekła oburzona do siebie do pokoju . Po tym co zrobił jej ojciec nienawidziła go, czuła do niego niechęć, obrzydzenie . Szybko wstała z łóżka, wzięła walizkę i spakowała najpotrzebniejsze rzeczy . Uciekła przez balkon, wsiadła do swojego samochodu i odjechała . Chciała być jak najdalej z tond, postanowiła że pojedzie do Buenos Aires . Z jej oczu lały się strumienie łez, nawet nie zauważyła że zjechała na przeciwny pas a właśnie wtedy nadjeżdżał tir . Dopiero po chwili zorientowała się ale było już za późno . Nie czuła już bólu, nie było już niczego i nie było już Violetty . Całe królestwo pogrążyło się w żałobie, w tym Leon . Pamiętał to co obiecał Violettcie .

Minęło już pięć lat od śmierci Violetty . Leon tak jak jej obiecał, ożenił się z Larą i mają 4 letnią córeczkę i jeszcze jedno w drodze . 16 sierpnia w rok, rok jedzie na grób Violetty i składa tam bukiet czerwonych róż . Uwielbiała je . Chociaż minęło już tyle lat od jej śmierci, nie zapomniał o niej i nigdy nie zapomni, zawszę ją kocha i na zawszę będzie w jego sercu .

O to taki sobie one part .
Jak wam się podoba ?
Według mnie jest taki sobie, napisałam go specjalnie na konkurs .
Pewnie i tak nie zajmę żadnego miejsca, no ale okey .
No więc do kolejnego !!
Ciao !

piątek, 24 stycznia 2014

Prologue

*
Już dziś wracam do domu, bardzo szybko zleciały te wakacje . Były bardzo udane, ale
całe dwa miesiące poza Buenos Aires i moimi przyjaciółmi to męczarnie . Na szczęście dziś już wracam, ale boję się nie wiem co mnie czeka po powrocie . Czy wszystko będzie tak jak dawniej ?
Czy coś się zmieni ? Na te pytanie nie mam odpowiedzi, ale za niedługo a dokładnie za 6 godzin dowiem się czy wszystko jest tak jak dawniej, chociaż wolała bym żeby Tomas dał sobie ze mną spokój . Czy tak będzie ? Tego nie wiem ale liczę na to że poznał jakąś inną dziewczynę i się w niej zakochał . Mam już dość tych kłótni Leona i Tomasa . Gdy się nie zjawił to nie było by tych wszystkich problemów. A może gdybym to ja się nie pojawiła w Buenos Aires moje życie i moich przyjaciół było by inne ? Tego nie wiem, ale nie żałuję tej decyzji, chociaż czasami myślę co by było gdybym tutaj jednak nie przyjechała . Wiem tylko jedno, nie poznała bym tylu wspaniałych ludzi, i nie znalazła bym rodziny . Dzięki temu wyjazdowi mój tata się zmienił, nie jest już taki opiekuńczy jak kiedyś i daje mi więcej luzu, z czego jestem bardzo zadowolona bo to ciągłe mnie kontrolowanie było okropne . Cieszę się że się zmienił . To wszystko dzięki Angie, mojej cioci . Ukrywał to przede mną, gdyby ona nie wyjawiła prawdy pewnie robił by to do teraz . Już taki jest, myśli że jak będzie coś ukrywał to będzie to lepsze dla mnie, ale tak nie jest . Przez ten rok od kąt przeprowadziłam się do Buenos Aires wiele się wydarzyło . Chodzę do szkoły muzycznej, One Beat nigdy wcześniej tata by się na to nie zgodził . Mam wielu przyjaciół, brakuje mi tylko miłości . Chociaż może już ją mam ale jeszcze tego nie odkryłam ? Może tak jak babcia mówi ona już do mnie przyszła ale o tym jeszcze nie wiem ? Na te pytania nie mam odpowiedzi, ale czuję że już nie długo znajdę na nie odpowiedź .
-Violu chodź bo spóźnimy się na samolot
-Już idę Angie

No więc pora zacząć nowy rozdział w życiu !!


No więc prolog już jest !
Jak wam się podoba ?
Według mnie jest dość dobry ale nic poza tym .
Jak mi się uda to jutro dodam rozdział 1
Ciao !!


Zmiany

Cześć ! Tu Gabi, postanowiłam że jednak będę pisać o Leonettcie, po prostu ma więcej pomysłów i w ogóle . Wiem napisałam tylko prolog no ale cóż, po prostu o Leonettcie piszę się mi lepiej i mam więcej pomysłów . Także ten, mam nadzieję że wam się spodoba, prolog pojawi się jeszcze dziś . 

środa, 22 stycznia 2014

Powitanie

No więc dziś postanowiłam że rozpocznę moją przygodę z pisaniem opowiadań . Po raz kolejny xD No ale mniejsza o to .  Moje opowiadanie będzie zupełnie inne niż wszystkie, nie będzie ono o Violettcie i Leonie ani o Larze i Leonie . Będzie ono zupełnie inne, będzie kilka nowych postaci których nie ma w serialu i w ogóle będzie zupełnie inaczej niż w serialu . Ale mam nadzieję że wam się spodoba i będziecie mnie czytać . Prolog może pojawi się jeszcze dziś ale nic nie obiecuję . 

Ciao !