sobota, 25 stycznia 2014

One shot~Księżniczka

*
Szłam długim pięknie rzeźbionym korytarzem, po chwili doszłam do pięknych białych drzwi z kryształowymi klamkami . Otworzyli mi je strażnicy, usłyszałam dobrze mi znany głos .
-Wasza królewska mość Violetta
Lud zaczął bić mi brawo, zawszę to robili gdy tylko się pojawiam . Stanęłam obok pięknych złotych balustrad poprawiając suknię . Po chwili obok mnie pojawił się mój ojciec a także król naszego księstwa . Jak zawszę wygłaszał przemówienie do naszego ludy, a ja musiałam mu towarzyszyć, taka była moja jedna z ról w tym królestwie .
Gdy poślubię jakiegoś księcia też będę musiała mu towarzyszyć w przemówieniach, ale będzie miała też znacznie więcej obowiązków, ale na pewno nie rządzenie królestwem to będzie „robota” mojego męża . Mój ojciec Herman cały czas mówi „Powinnaś wybrać odpowiedniego kandydata na twojego męża i króla naszego księstwa”. On w ogóle nie rozumie że ja nie chcę mieć za męża księcia . Ja kocham kogoś innego, to się nigdy nie zmieni . Kto by pomyślał że po tylu latach ja nadal będę go kochać . Kocham Leona Verdasa mojego przyjaciela który wyjechał do Buenos Aires trzy lata temu, wtedy mieliśmy jeszcze 20 lat . Od tamtej pory go nie widziałam i zaczynam wątpić w to że go jeszcze kiedyś zobaczę . Wiem tylko w jakim mieście mieszka, nic poza tym, nawet gdybym pojechała do tego Buenos Aires z kąt mam wiedzieć gdzie go szukać ?
Mogę spróbować, chociaż nie wiem czy to coś da wolę zaryzykować niż później żałować że nie spróbowałam . Pójdę do ojca i powiem mu że wyjeżdżam na tydzień .
-Tato wyjeżdżam
-Do kąt ? Przecież tutaj masz rodzinę, przyjaciół wszystko
Jak zwykle twierdzi że mam tu wszystko, a wcale tak nie jest, mam tutaj tylko stary zamek i jego . Mama umarła zaraz moich narodzinach . Miałam tutaj jedynie Leona to on był moim przyjacielem, ale straciłam też i jego .
-Chcę zasmakować życia, poznać nowych ludzi
-Nie ma mowy
-Ale tato ja mam 23 lata nie jestem już małym dzieckiem, potrafię sobie poradzić zresztą chcę wyjechać tylko na tydzień
-No dobrze, doskonale wiesz że jesteś jedyną osobą która mi została i nie darował bym sobie gdyby ci się coś stało, dlatego proszę cię uważaj na siebie
Nic nie odpowiedziałam tylko się do niego przytuliłam, chociaż traktuje mnie jak małe dziecko to i tak go bardzo kocham .

*
Następnego dnia, młoda księżniczka siedziała w samolocie do Buenos Aires . Nie wiedziała co ją tam czeka ale była gotowa na wszystko . Po 6 godzinach samolot w końcu wylądował . Dziewczyna wsiadła do pierwszej lepszej taksówki i pojechała do pobliskiego hotelu . Zarezerwowała sobie pokój, był skromny ale bardzo ładny . Dziewczyna usiadła na łóżku i wyjęła z czarnej torby swojego srebrnego laptopa firmy apple . Zaczęła szukać w internecie jakichś informacji dotyczących Leona . Udało jej się znalazła, była to strona szkoły w której uczy . Na drugi dzień postanowiła że się wybierze do tej szkoły . Był to bardzo duży, kolorowy budynek . Zgubiła się i nie mogła znaleźć klasy Leona .
-Przepraszam, gdzie jest klasa pana Leona Verdasa ? -zapytała
-Musi iść pani prosto, a później niech pani skręci w prawo -odpowiedziała jej jakaś dziewczyna
-Dziękuje
Po chwili Violetta była pod klasą Leona . Siedział za biurkiem i coś pisał . Dziewczyna lekko zapukała otwarte drzwi . Chłopak natychmiast podniósł głowę . Gdy ją ujrzał wypadł mu długopis który trzymał w ręce .
-Violetta ? -zapytał z nie dowierzaniem
-Tak to ja
-Nawet nie wiesz jak się cieszę że cię widzę
Gdy to powiedział podszedł do swojej dawnej przyjaciółki i ją przytulił . Stali tak do siebie przytuleni przez kilka minut . Gdy się w końcu od siebie oderwali zapytał .
-Co ty tutaj robisz ?
-Booo..... jaaa.... -zaczął jej się plątać język
-Niech zgadnę stęskniłaś się za mną
Dziewczyna nic nie odpowiedziała tylko pokiwała głową . Resztę dnia spędzili wspominając dawne czasy .
-Muszę ci coś powiedzieć-powiedzieli równocześnie
-Nie ty pierwszy/pierwsza- znów to samo
Violetta postanowiła że powiem mu to .
-No więc ja....ciebie....- już miała mu powiedzieć gdy on ją wyprzedził
-Ja też Cię kocham
Gdy dziewczyna to usłyszała była w szoku, a po chwili na jej ustach chłopak złożył pocałunek . Resztę dni spędzili razem, ostatniego dnia gdy dziewczyna miała już wyjeżdżać powiedziała do chłopaka .
-Obiecaj mi, jeśli się już więcej nie zobaczymy, zapomnisz o mnie i pokochasz inną, z nią założysz rodzinę i będziesz szczęśliwy a o mnie zapomnisz na zawszę obiecaj mi to proszę
-Nie, nie mów tak na pewno jeszcze się zobaczymy i będziemy szczęśliwi zobaczysz
-Proszę obiecaj mi to
Jedno słowo a takie wiele sprawiło mu bólu .
-Obiecuję
Gdy w końcu to powiedział, dziewczyna wsiadła do pociągu, a na jej policzkach pojawiły się łzy . Po długiej podróży wróciła do domu .
-Cześć tato ! -powiedziała całując go w policzek
-O już wróciłaś ?! Cieszę się że tak szybko mam dla ciebie niespodziankę
-Jaką?-zapytała
-Tego dowiesz się jutro, a teraz idź spać bo już późno
Następnego dnia, dziewczyna została poproszona o to aby się ładnie ubrała .
Wyjęła z białej rzeźbionej szafy długą czarną suknię z białymi różyczkami na górze . Uwielbiała róże, sama w ogrodzie posadziła ich bardzo dużo . Do tego ubrała złote szpilki i naszyjnik . Włosy lekko pokręciła, a usta pociągnęła czerwoną szminką .
Zeszła na dół, tam na nią czekał jej ojciec i jakiś mężczyzna .
-Pięknie wyglądasz córeczko
-Dziękuje
-Pozwól że ci przedstawię Diega
-Witam waszą wysokość -powiedział całując ją w dłoń
-Mi również miło księcia poznać
Udali się do jadali w której była przygotowana kolacja .
-Violetto, poprosiłem twojego ojca o twoją rękę, zgodził się a teraz pytam ciebie czy zostaniesz moją żoną ?
Gdy Diego poprosił ją o rękę piła właśnie czerwone wino, które zaraz po wypowiedzianych słowach znalazło się na marmurowych płytkach .
-Violetto!! -skarcił ją ojciec
-Przepraszam ale ta prośba mnie rozbawiła, przepraszam cię Diego ale nie mogę przyjąć twoich oświadczyn, my się w ogóle nie znamy i to nie ma sensu
-Bardzo mi przykro ale nie możesz mi odmówić
-Jak to nie ? -zapytała przerażona
-Po prostu twój tata podpisał dokumenty, które wyraźnie mówią że musisz zostać moją żona
Gdy to usłyszała wstała oburzona przy tym wywracając krzesło .
-Przepraszam bardzo, ale nikt nie będzie za mnie podejmował decyzji
Gdy to powiedziała uciekła oburzona do siebie do pokoju . Po tym co zrobił jej ojciec nienawidziła go, czuła do niego niechęć, obrzydzenie . Szybko wstała z łóżka, wzięła walizkę i spakowała najpotrzebniejsze rzeczy . Uciekła przez balkon, wsiadła do swojego samochodu i odjechała . Chciała być jak najdalej z tond, postanowiła że pojedzie do Buenos Aires . Z jej oczu lały się strumienie łez, nawet nie zauważyła że zjechała na przeciwny pas a właśnie wtedy nadjeżdżał tir . Dopiero po chwili zorientowała się ale było już za późno . Nie czuła już bólu, nie było już niczego i nie było już Violetty . Całe królestwo pogrążyło się w żałobie, w tym Leon . Pamiętał to co obiecał Violettcie .

Minęło już pięć lat od śmierci Violetty . Leon tak jak jej obiecał, ożenił się z Larą i mają 4 letnią córeczkę i jeszcze jedno w drodze . 16 sierpnia w rok, rok jedzie na grób Violetty i składa tam bukiet czerwonych róż . Uwielbiała je . Chociaż minęło już tyle lat od jej śmierci, nie zapomniał o niej i nigdy nie zapomni, zawszę ją kocha i na zawszę będzie w jego sercu .

O to taki sobie one part .
Jak wam się podoba ?
Według mnie jest taki sobie, napisałam go specjalnie na konkurs .
Pewnie i tak nie zajmę żadnego miejsca, no ale okey .
No więc do kolejnego !!
Ciao !

4 komentarze:

  1. Cudowne :>>
    Biedna Viola ;/
    Leonara ;D
    Czekam na rozdział ;****

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne !!
    Popłakałam się czytając go ^.^
    Piszesz cudownie *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój blog nas zainteresował i wydaje się nam bardzo ciekawy ;D Mamy nadzieję, że nasz blog także cię zaciekwi i również zostawisz jakiś ślad po sobie <3
    http://aniakarina6326.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej tu katie z Wesołych szablonów. Twój szablon jest prawie gotowy. Możesz go zobaczyć tutaj:
    http://ynborp.blogspot.com , napisz w komentarzu, co ci w nim nie pasuje :)~ Katie
    PS: Super Blog :)

    OdpowiedzUsuń